logo_allebabka1.jpg


„Jedz, módl się i kochaj.”

Okładka adaptacji filmowej.  Istnieją książki, które cieszą się niebywałą popularnością wśród kobiet. Są to: „Dziennik Bgridget Jones” Helen Fielding , „Pod słońcem Toskanii” Frances Meyes, czy „Biegnąca z wilkami” Estesa Pinkola Clarissa.  Kolejnym utworem, na który warto zwrócić uwagę jest powieść Elizabeth Gilbert „Jedz módl się i kochaj”. Ta książka szybko stała się bestsellerem w 2007 r.  W tym roku przypomnieliśmy sobie o niej  za sprawą adaptacji filmowej. Jest to historia kobiety po przejściach. Przechodzi, przez trudny, bolesny rozwód. Nie ma pojęcia jak uporać się z tym problemem. Jak zagospodarować swój czas?. Zadaje sobie pytania: kim była? Jaka jest ? Co osiągnęła i jaki ma cel w życiu ? Niestety odpowiedzi, których sobie udzieliła w tym okresie swojego życia nie są powodem do radości.  Pustka, nuda, rozczarowanie, samotność, to tylko niektóre uczucia, które towarzyszą głównej bohaterce. Okazuje się, że dzięki podróżom, cierpliwości, a także poznawaniu ciekawych ludzi i prawd o świecie, bohaterka znajduje j odpowiedzi na nurtujące ją pytania i sposób na odzyskanie równowagi psychicznej i fizycznej. Trzy sposoby na odzyskanie równowagi fizycznej i psychicznej.

Jedz

Zacząć należy od podstaw, czyli od pożywienia. Jedzenie to jedno z najważniejszych życiowych czynności. Niestety nie zdajemy sobie sprawy, jak jeść ?, co ?, w jakim celu?.

Okazuje się, że to nie tylko zaspokajanie swoich potrzeb, ale dawanie sobie powodów do radości. Autorka powieści „Jedz módl się i kochaj” przekonuje, że doskonałym miejscem, w którym nauczymy się czerpać przyjemność z jedzenia są Włochy. Tu zaczyna się pierwszy etap duchowej przemiany bohaterki.” Przyjemność ma swoją niezmienną cenę. I czasami posiłek jest jedyną rzeczywistą walutą” Być może nie ma sensu wskakiwać codziennie na wagę i śledzić czy przybyło nam kilka zbędnych kilogramów. Nie warto też odmawiać sobie drobnych łakoci, jeżeli akurat ich potrzebujemy. Oczywiście trzeba zachować zdrowy rozsądek. Delektujmy się smakiem, zapachem, barwą jedzenia, a nie traktujmy jak go jak konieczność. Warto przejrzeć jadłospis, zastanowić się nie tylko nad tym, czy nie jest zbyt kaloryczny, ale czy do kuchni nie wkradła się nuda ? Niestety nie poświęcamy dużo uwagi na myślenie o tym, co jemy. Często nie mamy czasu, żeby przygotować wykwintne posiłki. Nie chodzi tu o radykalne zmiany, ale drobne urozmaicenie. Dodawajmy nowe przyprawy, komponujmy nowe zestawy, bawmy się kolorami. Sięgnijmy po niezastąpione sałatki, dobre polskie zupy, faszerowane mięsa, a na smutki pozostawmy kolorowe desery. To nie wszystko, ważny jest też czas jaki poświęcamy na tę czynność. Nie jedzmy w pośpiechu, byle gdzie i byle jak. Pięknie podana i smakowicie przyrządzona potrawa poprawia samopoczucie nasze i bliskich. Nauczmy się jeść, niech to będzie prawdziwy rytuał, codzienne rodzinne święto, nawet jeśli wymaga to od nas sporo wysiłku.

 Módl się

Kolejnym miejscem, które zwiedza bohaterka powieści „Jedz, módl się i kochaj” są Indie. Tu uczy się jak ważny w życiu jest dobry, spokojny, oczyszczający oddech.

Tę prawdę poznaje poprzez codzienne medytacje. Dają one wewnętrzny spokój. Polegają na wyciszeniu się, regulowaniu oddechu. Stanowią też doskonałą próbę ćwiczenia silnej woli, okazję do odkrywania siebie, swoich mocnych i słabych stron. Niestety często nie potrafimy delektować się chwilą, zawsze mamy coś pilnego do zrobienia, a warto czasem poleżeć 15 minut, słuchając relaksującej muzyki, czy posiedzieć spokojnie w ulubionym fotelu. Jeśli to trudne, skupmy się po prostu na oddechu. Niech słowa takie jak; cisza, relaks, medytacja na stałe zagoszczą w naszym słowniku. Efekt murowany. Okazuje się, że jeżeli zatrzymamy się na moment, nie myśląc o niczym, nasze ciało i umysł szybko się zregenerują. Kolejnym atutem tej techniki jest skupianie się na własnej obecności (Tu i teraz). Nie wspominaj tego, co minęło, nie planuj przyszłości, bądź sobą, w najlepszym okresie swojego życia. Zrelaksowana i silna możesz przejść do działania ze zdwojoną siłą.

 Kochaj

 „Szczęście jest rezultatem naszego osobistego wysiłku” przekonuje E. Gilbert Czasem trzeba przejść długą drogę, żeby się o tym przekonać. Ostatnim etapem podróży głównej bohaterki jest podróż do Indonezji. Tam poznaje prawdę o wielkiej mocy kochania i obdarowywania bliskich. Nic tak nie poprawia nastroju i nie wzmacnia naszego pozytywnego myślenia o sobie jak radość kochania. To nie tylko zwykłe bycie z kimś, ale pamięć o tej osobie, umiejętność wybaczania i co ważne akceptacja własnej osoby. Jeżeli nie szanuję siebie, nie mogę rozumieć i cenić innych. Rozejrzyj się wokół być może jest ktoś, kto czeka na Twoją pomoc. Pamiętaj czasem nie trzeba wielkich darów, wystarczy uśmiech, drobny gest. Prawda jest prosta, nie wystarczy kochać, trzeba się dobrze do tego przygotować. Ale jeśli już poznamy tę trudną, zawiłą prawdę świat stoi przed nami otworem.

Dlaczego książka „Jedz, módl się i kochaj” cieszy się taką popularnością ? To nie tylko ciekawa historia pewnej kobiety. Nie jest też przewodnikiem turystycznym, czy poradnikiem, jak żyć pełniej, lepiej ?  To przede wszystkim zapis dochodzenia do prawdy o sobie i otaczającym nas świecie. Autorka Elizabeth Gilbert barwnie przedstawia sposób na odzyskiwanie równowagi psychicznej i fizycznej.

Książka, może też stanowić wspaniały prezent. Szczególnie dla tych kobiet, które są na rozstaju dróg, potrzebują dodatkowych pokładów energii. Warto do niej zajrzeć w te długie, jesienne wieczory.

 Autor:Dominika Palka

Źródło; Elizabeth Gilbert „Jedz módl się i kochaj”.

Zdjęcie dzięki uprzejmości wydawnictwa Rebis. 

Komentarzy (0)

pozostało 500 znaków

Cancel or

Jesteś tutaj: Start Czytelnia „Jedz, módl się i kochaj.”