logo_allebabka1.jpg


Sztuka przebaczania.

Podajmy sobie ręke.Okazuje się, że aby być w pełni szczęśliwym, spokojnym należy nauczyć się sztuki przebaczania. Wydaje się, że to nic prostszego, a jednak wiele osób ma z tym problemy. Zazwyczaj jesteśmy pamiętliwi, złośliwi, nie możemy zapomnieć o doznanej krzywdzie. Często też życie pisze smutne scenariusze; od nieprzyjemnych sytuacji w sklepie, autobusie, czy w pracy po prawdziwe dramaty rodzinne. Obojętnie, po której stronie leży wina warto pozwolić sobie na luksus przebaczania. To nie słabość, ale prawdziwa siła.

 

Czasem przychodzi ono dość szybko. Już parę chwil po incydencie nie pamiętamy o nim. Jednak bywa, że przebaczanie okazuje się trudnym i bolesnym procesem. Warto poznać jego etapy i wprowadzać je kolejno w życie.

Przezwyciężenie przeszłości. Nie można rozpamiętywać tego, co było. Czyniąc w ten sposób zamykamy się na to, co przynosi teraźniejszość. Ponadto blokujemy siebie i nasze emocje. Nieprzyjemne sytuacje z dzieciństwa, żale, duchowe rany na wiele lat potrafią zniekształcić prawdziwy obraz rzeczywistości. Chcąc poczuć się lepiej warto zapomnieć, pogodzić się z nimi, zaakceptować je. Pewnych sytuacji nie da się zmienić.

Kolejnym etapem jest uwolnienie się od negatywnych emocji. Nie nakręcajmy się niepotrzebnie, nie pozwólmy sobie aby rozgoryczenie opanowało nasze umysły. Czasem jesteśmy gotowi zapomnieć, ale pewne osoby z naszego otoczenia nie pozwalają na to. Pamiętajmy jednak, że to od nas zależy nasze życie. „ Kto prawdziwie żyje ten uwalnia się od sądów innych. Jest wolny.” Należy również uwolnić się od blokad sentymentalnych. Jakże trudno przebaczyć komuś komu się ufało, kto powinien otoczyć nas opieką i miłością. Pozostajemy wtedy w krainie wyobrażeń o danej osobie, projektujemy w myślach jej zachowanie; „tak powinno być” zamiast przyjąć rzeczywistość taką jaką jest. Pewnych rzeczy się nie zmieni. Trzeba też pozwolić sobie na przywrócenie zaufania. Zarówno do samego siebie, ufać, że decyzje, które podejmujemy są dobre, jak i do świata zewnętrznego. Fakt, że pewna nieprzyjemna sytuacja wydarzyła się w naszym życiu, że ktoś nas zranił nie znaczy to, że zawsze tak będzie i każdy tak musi postępować. Zaufanie to droga do odzyskania równowagi psychicznej. To już ostatni etap przebaczania. Nie analizujemy przeszłości, nie dajemy się sprowokować, ponieważ pozwoliliśmy sobie na wewnętrzny spokój. Aby żyć w zgodzie ze sobą trzeba poznać swój świat wewnętrzny. Aby to osiągnąć należy wyzbyć się żalu, wątpliwości, złości, rozgoryczenia. Dobrym sposobem może okazać się prowadzenie dziennika, w którym zapisujemy nasze emocje, stany.

Warto też wspomnieć, że czasem sami jesteśmy powodem naszych frustracji. Wiemy, że zrobiliśmy coś złego, skrzywdziliśmy kogoś, postąpiliśmy głupio. Wtedy obwiniamy się w nieskończoność, złościmy. Trzeba umieć przebaczyć sobie. Zrozumieć, że jesteśmy ograniczeni, mamy gorszy dzień, źle oceniliśmy sytuację i. t. p.„Przebaczenie oznacza uznanie własnych ograniczeń, akceptację porażek własnych i innych. Uczymy się na błędach i odzyskujemy pogodę ducha.” Wyciszenie stanowi dobry sposób na rozładowanie napięcia. Kiedy spotyka nas przykrość ze strony męża, szefa, czy innej osoby, lepiej spróbować zdystansować się niż planować zemstę. Druga strona prawdopodobnie nie odczuje naszej frustracji, a my pozostaniemy ze swoimi negatywnymi emocjami.„Przebaczenie jest sposobem na to, żeby się uwolnić od tego, co nie leży w naszych kompetencjach.”

Być może na zachętę warto pomyśleć o korzyściach płynących z przebaczania;

Życie tu i teraz, poczucie bezpieczeństwa, otwarcie się na świat, odzyskanie pewności siebie, przezwyciężenie swoich słabych stron.

Wybieraj to, co łączy, a nie dzieli. Szukaj podobieństw.

 Dominika Palka

Źródło; Rafaele Cavaliere „ Sztuka przebaczania”

 

Komentarzy (0)

pozostało 500 znaków

Cancel or

Jesteś tutaj: Start Psychologia Sztuka przebaczania.